>> sobota, 16 sierpnia 2008 22:15:26
aaaa

kupa.
komentarze [0]

nanana xD >> sobota, 5 kwietnia 2008 22:23:46


Siemka! xD
Uuu! Ale sie dużo rzeczy narobiło! xp W sumie nie mam czasu :P ale to tylko teoretycznie :D. Mam zawalony tydzień. Ale wał. I tak siedzę na komputerze a raczej obok xD. Nawet nie wiecie jak mi sie chce brechtać! Wystarczy wejść na mojego photobloga a śmiech ogarnia człowieka xD. I na fotkę również. xD. Uwielbiam odrzutowce xD. Oglądałam dziś o nich film. xD. Kochom! F-15 EAGLE, F-18 HORNET, F-16 FALCON, MiG-31, MiG-29, Su-22M. xD!!.

Bosko xD.
Moj brat stwierdził, ze jestem zboczona xD. A ja stwierdziłam, ze on jest transwestyta. xD. Normalnie świrusowo! xD.


komentarze [3]

Paradoks? >> piątek, 14 marca 2008 23:08:48

;)

Odbija mi !! No ale cóż daje kilka paradoksów mojego życia^^.
Nic mi się nie chce. ;P

Jestem uzależniona od wyciągania wtyczek z kontaktu. Mój kot jest biseksualistą. Moja siostra wywala się o rozłożone łóżko. Mój brat nie może żyć bez narzekania, że nie dostał jajecznicy. Uwielbiam spać w łóżku mojego ojca. Moja babcia twierdzi, że umiera. Nie mogę żyć bez śniadania. Uwielbiam udawać fokę i śpiewać "Pierwszy byli tam...". Lubie gawędzić z siostrą siedząc na podłodze. Uwielbiam patrzeć się tępo w różne rzeczy (czasem wygląda to dziwnie). Lubie otwierać drzwi stopą, codziennie dobijam do ściany, skręcam w prawą stronę. Lubie drapać się po głowie, gdy nikt nie patrzy. Najlepiej myśli mi się w łóżku. Jestem nocnym markiem. Kiedyś rodzina myślała, że jestem anorektykiem. Lubie chodzić na bosaka po domu. Nie uznaję kapci. Lubię robić coś bez jakiegokolwiek sensu. Moja matka nie umie otworzyć worka na śniadanie. Mój tata, gdy rąbał drewno dostał dechą w nos. Moja siostra wywala się na oleju i podbija oko. Mój sąsiad spierdala do domu jak Gejsza, gdy mnie widzi. Moja babcia uzależniona jest od linii telefonicznej i śledzi. Moja siostra burczy przez sen i twierdzi, że nie śpi bijąc mnie poduszką czego nie pamięta następnego dnia. Wydaje się czasem naćpana gdy próbuje się ją obudzić. Moje przyjaciółki twierdzą, że mam talent do pisania pornoli. Mama chciała zrobić ze mnie skina. Mam przezwisko Hasiok (po śląsku śmietnik) jak i Grosero (hiszp. nie okrzesany) ;). Jestem teoretycznie punkiem. Śpię na podłodze w szkole. Nigdy nie jest mi zimno. Chodzę w zimę bez kurtki. Zostaje morsem. Jestem nie poważna. W 6 klasie podstawówki powiedzieli mi, że wyglądam na 3-klasiste. Mój tata ma radar w ręce gdy chcesz wyłączyć grający telewizor, gdy on śpi. Moja ciocia nie lubi ciast a jest cukierniczką. Mój pies ma plamkę na piersi w kształcie orła. Lubie robić dziwne rzeczy a potem o nich pisać. Lubie się droczyć. Śmiało mogę kopnąć kolesia między nogi podczas kłótni. Boję się pustych przestrzeni. Udaje, że jestem odważna. Mam wroga we własnym ciele : żołądek zawsze jest z nim coś nie tak w najlepszych momentach. Nawiedzał mnie duch dziadka. Nie znoszę romantyzmu. W domu nazywana Szczytem bezguścia. ;D. Podoba mi się moje życie, rodzina wszystko! Zawsze mogło być gorzej! ;P Ludzie mogą sobie narzekać! Mnie się bardzo podoba moje życie. Nie wyobrażam sobie gdyby było inne. Kocham moją rodzinę chociaż jest z nią śmiesznie. Dobrze, że przynajmniej śmiesznie a nie źle! KOCHOM WAS WSZYSTKICH! :*************



Sorki Rodzinko ;* Remik też Cię Kochom! ;*




KUk! ;D

Pozdrawiam Karolinkę z blogu "oomphimojezycie" ;* Jea. Dziękuje za pozdrowienia ;* Wszystkiego naj ;**


Grosero.
;**

komentarze [3]

A ja wiem? >> sobota, 8 marca 2008 10:25:36


Jak zacząć? No a ja wiem. Normalnie. Cześć.
Co ja mogę wartościowego napisać? Nie mam pojęcia. Bo nie wiem. Jak ja tego stwierdzenia nie lubię. Nie wiem. Oczywiste jest to, że coś wiem! Ale ja nie wiem! No głupie to wiem. To akurat wiem. Kilka epizodów z mojego życia.

Przy moim kościele śmierdzi padliną.
Nie umiem otwierać szczęki bardziej niż na 1,5 cm.
Mój kot obsikał moją mamę.
Żółw mojej ciotki miał przez 2 dni kroplówkę.
Dzień kobiet a nikt nie poskładał mi życzeń.
Pogryzłam się z przyjaciółką i myć może wyprostuje sprawę.
Pasztet utknął mi miedzy zębami a ja nie mogę myć zębów.
Pogodziłam się z przyjaciołką.
Musze włazić na plemiona.

Nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Czy mało tego? A ja wiem.

Nic nie Wiem. ;D
komentarze [4]

Jak to wyszło? >> niedziela, 24 lutego 2008 21:52:35


Witaj żabciu! ;D
hiea. No i jak widać żabuje sobie dziś sama nie wiem z jakiego powodu. ;P. No a jak! Po prostu! Dziś mi odbija. Spotkałam się z przyjaciółka z podstawówki, było zabawnie i się przejadłam. Dobrze, że jednak nie poszłyśmy na pizze! No to ja może nie będę o tym zanudzać. Choć to fajnie i przyjemnie. Nie ma to jak pogadać z osobą, którą wyrzuciło sie z notesu tylko dlatego, że poszła do innej szkoły. Cóż ludzie bywają dziwni. Ja też jestem dziwna. Nie wstydzę się tego. O nie! Bo i po co? Po co pokazywać komuś jakim jest się super? Po co? Wiadomo, że i tak będzie inaczej może podobnie niż byśmy chcieli. Czy każdy człowiek musi grać? Może żyło by nam się lepiej, gdybyśmy poznawali się z 2 stron nie tylko z lepszej. To nie ma sensu. Po co pokazywać komuś coś co nie istnieje? Ludzie jednak wolą by nie widzieć tych złych cech. To jak bezdenna skrzynia. Odwlekamy to ale w końcu nieubłaganie przychodzi. Pokazujemy jacy jesteśmy naprawdę. Tak jak kopać w piaskownicy, próbując się oszukać, że wcale nie napaskudził tam jakiś pies. To bez sensowne. A jednak podejmujemy się tego. Czy robi nam to lepiej? To jest jak bezsensowna praca. Gra. Towarzyszy nam całe życie. Niemi aktorzy z swoim rozumem, wiedzący czego chcą. Ale czy na pewno? Ja też jestem aktorem. Gram optymistę... Czy odgrywam jakąś specjalną rolę w przedstawieniu? W przedstawieniu świata nie robie nic specjalnego, nie wyróżniam się. Ale nie jestem dla siebie taka szara! Jestem swoim reżyserem. Każdy jest swoim panem. Ale co nam to daje? Nic. Bo i tak jesteśmy aktorami czy tego chcemy czy nie. Nie jesteś aktorem? To jesteś statystą. Prosta piłka.

Nic więcej ode mnie. Wiem. Zanudzam. To tylko moje zdanie. Wypisane w kilku pokaźnych wersach. Nie wątpię, że nikt tu nie zaglądnie. Przyzwyczaiłam się. Taka siła przyzwyczajeń. Co na to poradzić? Nic. ;) .

Kończę. Paa ;*
komentarze [5]

" "Nie warte czytania" " | =;D >> środa, 6 lutego 2008 22:53:29


Siemka =;D
Hola! =;D
Hej! =;D

Ale mi się fajna piramidka ułożyła ;)). Wzięło mnie na szczere rozmowy. ^^. Ostatnio non stop gadam z Baśką o przyszłości o marzeniach i o tajemnicach w nas... strachu czy pragnieniach. Bardzo lubię tego typu rozmowy. A najbardziej lubię mówić o sobie. ;p Bo Baśka umie słuchać albo ja ją zmuszam do tego by mnie słuchała ;D. Nie ma to jak być miłym. Postanowiłam sobie kilka rzeczy w kościele na Popielcu. Nie będę się chwalić co sobie postanowiłam bo sama nie wiem czy to osiągnę. Co do kropki na czole to jak zwykle jej nie widać... A u Baśki to tak jakby dostała kulą w łeb! Hi Hi^^. Co ja mogę napisać? =;> A bo ja wiem! To głupie uczucie nic nie wiedzenia! Znów na to narzekam! ;D Ale serio jest to głupie =;P. Czy wymyślę jakiś godny temat do rozpisania? Nie wiem. Wiem, że będzie to giga miga notka =;P. Na nic niby nie mam czasu ale jak się człowiek postara to jest. Chwila. No właśnie na chwile tu jestem. poględze trochę jeszcze. _^_=. Każdy ma czasem zły dzień. Ja może miałam go dziś w połowie. :P Bo było i fajnie i głupio. "łyse drzewa" wyrwane z połowy rozmowy 2 słowa. To totalnie bez sensu notka. Czy ona jest chaotyczna? A bo ja wiem?! Musze się śpiechać bo mi rodzina narzeka. ;D Julku! Jaka ja jestem głodna! Tia... I Cappuccino to niby odwleka od snu a ja tu zaraz zasnę... O lol Nevadziaki! Słucham sobie! Smok gdzieś. Czaszka. Trampek. Komórka. Niemcy w głośniku. Czester na monitorze. Moje zdjęcie na ścianie. Niemcy popiskują. Ktoś narzeka z tyłu. Ilona zachwycona wyjącymi Niemcami ucząca się niemieckich słów... swoją droga nie wiem jak jej pomoże słuchanie nevadziaków do uczenia się słówek... Anglik, Amerykanin jeden kites wyje...

Totalna burżuazja... nic. ""Nie warte czytania."" to powinno być na samym początku... Ale nie jest ;D. Hi hi! ;D

Pozdrawiam. ;*

komentarze [4]

I trudno się mówi ;D >> czwartek, 24 stycznia 2008 19:34:40


Tia... Ja wiem =;D To tak jakby prowokacja polityczna =;P Ale tak nie jest po prostu taki obrazek znalazłam ;D Jest świetny! =;P Podoba mi się. =;D No i basta na ten temat. :D Ha! ;D ale jestem boska! Klawiatura mi się popsuła ale spoko. Dam radę! :D To jest życiowe chamstwo! Skasowała mi się notka poprzednia! A miałam taką fajną! E tam! :D Mam tą i jest dobrze :D Jak na razie. Nudno mi jest pisać co u mnie ciekawego... To mi się już przejadło. No i trudno :D.



Nudzi mi się trochę. :P ;D. Powsadzam sobie obrazki ;D. Hehe. Nigdy tak wiele nie dawałam :D. śmiechowo wygląda ten obrazek. Mi sie podoba jak zwykle :D. Męczę się z tą głupią klawiaturą.... Eh. Co ja bym mogła fajnego napisać? :D A bo ja wiem! Ha! Jest jedno! Dziś miałam fajny, cudny dzień. :D! Jestem ogólnie zadowolona. :D



To by było z tymi obrazkami :D. Czy ja wiem jak to wyjdzie? Nie wiem.^^. Trudno. Hi Hi. Jakoś ta notka bez jakiegoś specjalnego tematu. no i trudno sie nazywa:D


komentarze [2]

Wszystkiego po trochu... =;D >> poniedziałek, 17 grudnia 2007 19:14:14

Siemka=;D
Wiem dawno nie pisałam... Cóż nie chciało mi się a po za tym miałam dużo nauki i roboty od co! Bo jak se człowiek znajdzie chwile przerwy w tym całym młynie to odpoczywa czyli się nudzi :p też mi filozofia =;D Ostatnio mam strasznie naciągnięty plan zajęć...;/ Nie lubię, gdy tak jest! Strasznie nie lubię! Musze robić tamto siamto i owanto! Ile można?! Musze biegać to z tond to z tond. Gry!! Ale wiecie ja tego bloga nie założyłam dla narzekania! ;D :P tylko po prostu no jestem troszkę zła... :P ale Już mi lepiej! Zapewniam ;D A teraz to wam może powiem co mnie tak zajmuje =;D A więc tak muszę się uczyć chociaż wcale tego nie robie ^^ biegam do TESCO na akcje zarobkowe z harcerstwa ;D Na pewno nie zdajecie sobie sprawy co takiego kupujecie! Albo jak bardzo widać wasz charakter ! Przy takich małych rzeczach jak zakupy okazuje się nagle czy jesteście sknerą (;p) czy lubicie wydawać czy jesteście pogardliwi czy raczej szczerzy albo czy jesteście ciekawscy czy zdolni tylko do wrzasku na swoje dzieci, partnera, przechodnia czy po prostu na byle kogo. Lubie sie zastanawiać nad takimi małymi drobnymi rzeczami od zakupów w sklepie po np. źle zawiązany but czy chociażby na czyść szczery uśmiech. Ciekawo czy ja jestem tak głupia i zastanawiam się nad takimi rzeczami. Powiecie są ważniejsze rzeczy do robienia! O tak! Tak myślą moi rodzice i przeważnie każda dorosła osoba. Zastanawia mnie też taka sprawa... Dlaczego, gdy ktoś jest szczęśliwy, roześmiany i wesoły wszyscy patrzą na niego jak na ostatniego idiotę a nie robią nic gdy ktoś jest smutny... Dlaczego? Uśmiechasz się a oni sie zastanawiają dlaczego i po co to robisz. A czy czasem ktoś z was nie ma ochoty po prostu uśmiechnąć bez powodu? Ja mam i to wiele razy ;p Rozśmieszają mnie banalne rzeczy nieistotne wcale nie śmieszne bynajmniej nie inne tylko zwykłe ;p ;D I patrzą na mnie jak na debila =;D Wczoraj też tak było! Stoję sobie przed sklepem i czekam, aż tata po mnie przyjedzie. Spoko luzik stoję ale po chwili zaczyna mi sie nudzić... (=;D) To jak każdy myślący człowiek kiedy się nudzi coś robi! No i ja też tak postąpiłam ;p No to se zrobiłam klasy na śniegu i se skakałam ;D Wiem wydaje się to stupidowsie ale cóż ja czasem wpadam na głupie pomysły ;p A kto na nie nie wpada? No może moje nie są głupie a tylko szalone ;p Z resztą co ja się chwale! I czym? Że czasem mi puknie? ;p Dobra koniec o mnie ;D I wyjdę na samoluba bo pisze tylko o sobie! Coś miałam pisać nie o sobie i nie pamiętam co _^_= ah ta skleroza! Trudno jak mi sie kiedy przypomni to napisze..;p Aaa! Właśnie! Miałam powiedzieć coś o nowym szablonie! (To nie to co miało być ale jest to :P) Widzicie to Emo? Ja tak!;D Zaraz będzie wołanie "Emo! Emo!(albo)Imo! Imo!(zależy jak kto wymawia)" A ja nie jestem Imo! ;p Po prostu uwielbiam emo boy'ów! Z wyglądu ;p Te ich grzyweczki są słodkie ;p A najbardziej rozbraja mnie ten smutek w ich oczach ;p Swoją drogą nie widziałam jeszcze brzydkiego Emo(chłopaka)! Ale jak już lubić Emo to tylko prawdziwych a nie podrabianych! Mówię tu już o całej populacji ;D (przepraszam jak kogoś urażam tymi słowami bo nie o to mi chodzi) Nie znoszę tego sztucznego emo! Albo po prostu takiego na modzie! Oj nie! Nie! Nie! Dobra to ja kończę bo czepia się moja siostra, której mam zafarbować włosy =;D Okey zwijam sie ;D papapa:*:*


"Ucz się na błędach innych. Bo na popełnienie wszystkich samemu, zabraknie Ci czasu."

"Życie jest jak papier toaletowy: szare, długie i do dupy"

komentarze [9]

ple >> środa, 14 listopada 2007 11:29:57
HeH...pierwszy raz notka bez obrazka i nie pisana z poprwiaczem błędów. A co?! Poprostu pisze sobie bo nie chce by mi tu wyskakiwało ze pozucony! ze niby ja?! Nigdy ;D poprostu nie chciało mi sie pisać i tyle.. wiecie o czym mowa? Nie to juz wasz wałek! Nudze sie na lekcji Informatyki...(czemu napisałam to z duzej? A bo ja wiem!) Nie jestem bynajmiej znerwicowana ani nic. Rany julek...w koncu zdecydowałam sie co do pisana ksiazki na blogu=;D jestem boska! Piekna jak pierwiosnek! Nie przesadzajmy nawet nie wiem jak ten kwiatek wyglada..;P ale fajnie brzmi ;D Masakrystycznie wygodnie wyleguje sie na krzesle myslac jaki nastepby klawisz dotkne ;D ale to nie wien bo pisze to co mysle nie parzac na błędy i stylistyke. HeH...co ja wam powiedezc? Nie wiem czy zawsze musze sie nad czymś zastaniwać? No i co to też jest pytanie! Kurna! Napisze jak mi znów internet nie padnie a działa nie całe 5 minut jak sie zaponmni to nawet 10 ale to juz sukces gdy jest 15 minut! Ale biadole jak jakas stara babcia na weradzie tyle ze nie narzekam na dzieciaki bo ich nie mam;D Jak na razie w moim wieku nie znosze takich babc az mi szkoda samej siebie ze i ja taka bede...coz...ale mi sie zjechało! Niczym no nie wiem statek kosmiczny zmiezjacy do marsa..ale w połowie drogi dokonuje przełomu w odktuciu ze planeta jest niebieska nie czerwona...o razy znow zjechałam...kurna! Trudno nie chce mi sie wymyslac anegnot i tym podobnych tekstow co bie wiem jak sie nazywaja... Okey koncze moje bezensowne zainteresowanie klawiszami na klawiaturze..;p Jak to sie pisze? nie mam pojecia...(ajaj,,znow to samo...) ;P ;D konzce bo zarz bedez dzwonek a ja musze dodac ambitny tytuł ;p Papia pa!! ;D

Głupeje na starośc...(i znow o to zachaczyłam)
komentarze [1]

Bo pisać mi się zachciało...! ;p >> wtorek, 18 września 2007 22:36:33

Siemka! ;D
Wiem znów zacznę od nowa. ;p Dawno mnie tu nie było! ;D Dużo się działo i z leksza nie chce mi się pisać co. Na pewno miewacie to czasem!;D Robie się swawolna i leniwa! Taka piękna pogoda a ja jak burak w sałatce na lekcji musze siedzieć! Aż żal mi tego słonka. Tak mnie nawołuje zza białego okna zakrytego rusztowaniem…ach. Zaraz się rozmaże i z notki wyjdzie kapusta ;p Co ja mam do warzyw? Normalnie to ja nic o nich nie gadam ;p wręcz nie lubie ich jeść…no ale są wyjątki^^. Coraz częściej przyglądam się mojemu życiu i stwierdziłam, że wszystko jest nie tak….np. powinnam być taka bardziej wierząca z powodu mi znanego a nie jestem ;p 2. To to, że powinnam dawać przykład młodszemu bratu i być dla niego miła…Hmm przesadziłabym twierdząc, że nie jestem! 3. powinnam chyba mieć większe mniemanie o sobie ;p cały czas gdy porównuje się z Baśka to odnoszę wrażenie, że jestem ta czarniejsza i trochę gorsza ;P. Ale nie myślcie, że z tego powodu się smutam! O nie! Co to, to nie! Jestem zadowolona z tego jaka jestem ;D Wiem, że jestem uparta i gadatliwa no i unerwiająca…arogancka…;p (Dużo by tego było!^^) Ale mam i zalety ;p ale nie umiem wymienić aktualnie nie chce mi się myśleć ;p Ale wpadło by do koszyka miła jak potrzeba ;D i czasem uczynna ;p Acha! przypomniało mi się coś! Może moje wybuchy śmiechu są wadą ;p a być może nie ;D wiem, że są irytujące ;p. Ale czasem no po prostu nie mogę się powstrzymać!! ;D _^_=, Dobra kończę biadolenie o sobie ;p chociaż nie to wcale nie biadolenie tylko dialog z sobą ;p Ale to brzmi ;p W sumie szkoła nie jest najgorsza ;p A szczególnie gdy ma się na kogoś pogapić! To już inna para kaloszy ;D. Pochwale się! ;P (pomyślicie „AA!! znów to robi!! blee” [hehehe nie jest najgorzej?! A oto wasze miny-->] :O [albo] O_o) ;D. Mam w szkole robotników ;D ;p mrówki pracują co dzień to my *ekipa szafkowa* im machamy ;p i poprawiamy humorki zagadując czy coś ;p jest tam takich 3…Hmm jeden przypomina K2 z filmu „13 dzielnica”, drugi Brata Pita albo Zakościelnego ;p Jeden kit;D a jeden z Skazanego na śmierć Michaela Scofielda ;D ;p Same gwiazdki ;p Nie będę zanudzać kończę tą notkę! ;p pozdrawiam wszystkich ;*

Grosero;*
[…]* - co ja stwierdzę ;p
Dopisek:
Poezji nie chce mi się myśleć ;p A książkę dam na mylog tylko szukam odpowiedniego szablonu ;p pozdrawiam ;* Miałam cos jeszcze dopisac ale zapomniłam co ;p ! pozdrawiam ;* A już wiem! Jak wam sie podoba obrazek? ;D Cudny okey kończę ;P pozdawiam ;*

„Can I always make you smile?” ;3 _^_ ^^ ;P ;D ;) ;] =] =;p c(; O.O ;O) .^. ._. d(O_o)b ;*

komentarze [10]

"Notka szczerości"? >> środa, 5 września 2007 21:48:19

Siemka ;D skłamie gdy powiem, że mnie natchnęło…;p po prostu tak sama z siebie ;D Macie tak czasem? Ja miewam te czasem ;p A teraz szczere wyznanie…jestem dziwna! Jak widzę coś różowego to od razu ziewam i spać mi się chce…;p wystarczy ze spojrzę na mazak o tym kolorze to od razu… tylko chyba ja tak mam. Jestem jedyna na świecie!;D . Dodałam ten oto u góry obrazek bo tak jakoś ostatnio lubie białowłosych facetów…hehehe to tak po wiedźminie ;D Zresztą mam ochotę na notkę szczerości…(ale to brzmi!) To tak nie wiem czy ktoś wie ale piszę książkę…wg. mnie słaba jest ale lubie ją ;D A to chyba najważniejsze ;p Zastanawiam się nad kilkoma sprawami co do niej…jedna jest np. to czy zamieścić ja na mylogu czy nie.. albo czy zabić kogoś czy nie ;D Na moją nieszczęsną łepetynkę zwaliło się kupę spraw…;/ nienawidzę takiego skąp likowanego życia;/ szkoła…Hmm remont jest i pełno kurzu zimno…jakby tego nie mogli zrobić w wakacje! Nie mamy ściany ;D Kotki są biedne jak zawsze na początku roku…hahaha zebrało mi się na poezje ;D wymyśliłam sobie takie coś ;p do dupy dosłownie! „Życie jest jak kibel! Jak je sobie zasrasz takie będziesz miał…a jeśli nie to nie, a gówno jest jak grzechy ciężko się zmywają! (jesli obsrasz deskę!)” ;D hehehe tknęło mnie przed chwila taki napad! Aż dziwota ze mój słownik nie wie co to gówno! Czytam taką świetną książkę Pt. „Czarne Sombrero” świetna! Uwielbiam głównego bohatera^^. To taki typ książki powiecmy western…;D dziki zachód…kowboje ^^. Zastanawiam się czy czasem tego w telewizji nie oglądałam z tatą ;D Czytałam też „Rambo pierwsza krew” to moja ukochana książka!(tak jak ośmiotrylogia** o Tomku Wilmowskim ;p). Rambo wcale nie był tak mięśniakiem bez mózgu! W książce był hipisem! A przynajmniej tak wyglądał ;D Też miał swoje słabości walczył z nimi, miewał pomyłki jak zwykły człowiek! Nie był doskonałym mięśniakiem idealnie wysportowanym! Był jak normalny człowiek…człowiek z przeżyciami, które niestety zabrał z Wietnamu…szkoda tylko, że w książce ginie a w filmie nie. Polubiłam zielone berety ;D i chce jednym zostać ;D *zaczynam marzyć* być zielonym beretem…pojechać na misję…potem wrócić…zostać strażakiem i mieć Harleya ;D. Tak w zasadzie ta notka była o niczym ;D Nie będę się wymądrzać co do początku roku ;D A był ciekawy! A jednak się pochwale ;D zdążyłyśmy! bo w tamtym roku przyjechałyśmy (Kamila, Baśka i ja) jak wszyscy wychodzili z szkoły ;D A teraz to przyjechałyśmy jak wychodzili z akademii ;p Nudą można nazwać gapienie się jak robotnicy coś robią ;D. A co do mundurków to uważam to za beznadzieje! Poco mi takie głupie cos na jeden rok?! puknąć się w głowę! Dobra kończę. W końcu! ;p

Daria a to taki wierszyk Lacrimosa to z łaciny ;D podobny do twego opisu bardzo mi się podoba ;D

Lacrimosa

Dzień nieszczęsny się nachyla,
gdy rozpęknie się mogiła
stanie na sąd człowiek grzeszny…
ty go oszczęć boże wieczny!

(podoba mi się początek! )

”Istnieje niebo dla gangsterów.” George Bernard Shaw.

**- moja nazwa;D
Pozdrwaiam ;P ;*

komentarze [4]

Jak się komu chciało przeczytać to podziwiam..;p >> czwartek, 23 sierpnia 2007 08:42:26

Siemka! ;D przepraszam za zaniedbanie…tak jakoś mi się nic nie chciało. Nic mi się nie chce. No może prócz jedzenia i spania;p. Ale to każdy pewnie rozumie. Przeglądałam moje stare notki…i twierdzę, że są lepsze niż dotychczasowe przynajmniej tak mi się wydaje. Miałam pisać co do tego obozu…Hmm. A więc…raz pewnego dnia wspinaliśmy się na 20 metrowe drzewa. Było świetnie! Oczywiście to wspinanie to za pomocą liny i uprzęży…;D. Tak świetnie! Najbardziej podobało mi się zjeżdżanie! I jak zwykle byłam inna niż wszyscy ;D Bo ja się chciałam rozbić na ziemi…bo miało być szybciej! Ale jak złaziłam to nogi się podemna ugięły, niedziwota w końcu tam musiałam wchodzić na ugiętych wicie jak to w filmie ;P (Nie wiem jak mam wam to wytłumaczyć…może oglądaliście taki katastroficzny film co dziecko w kiblu było uwiezione,[już świetnie brzmi!] to właśnie jego matka wspinała się jak ja! ;D hehehe).I robiliśmy jeszcze coś takiego, że budowaliśmy sobie drabinkę z skrzynek od coca-coli ;D tak jedna na duga i na to wchodzisz..;) Nikt ci tego nie podtrzymuje…leziesz sam…na dole szyszki…kolybie się…pełen ubaw! Ja z tego spadłam a to mi się trzymało to ja temu kopa dałam bo to najfajniejsze jak się wali! A jak się śmiałam jak kto dostał z takiej skrzynki w łeb! Ja ich miałam może 15 może więcej nie liczyłam bo kto by liczył na moim miejscu? Dla mnie liczyło się tylko to bym mogła na to wejść ;D ;D. Co robiłam jeszcze ciekawego? Raz pływaliśmy na kajakach 6 godzin, przynajmniej planowo…^^= spóźniliśmy się o 2 godziny ;D. Tak się spiekłam…aałłaa! Nie życzę nikomu. Ruszać się nie mogłam w cale a jak koszmarnie bolało! Ale i tak byłam dzielna bo przez 3 dni znosiłam to dzielnie bez jakiekolwiek sprzeciwu…ale potem było już ciężko…musze się pochwalić, że w czasie tych 3 dni robiliśmy bardzo ciężkie rzeczy…cały czas ocierałam się o ramiona i nogi…bo przecież jak inaczej jak się jest traperem? Raz dostałam udaru słonecznego i go pokonałam! ;D. Jak potem mój wychowawca kazał mi przyjść bo musiałam to mieć posmarowane taka pianką (oparzenie) to głupek wysmarował mnie jak bałwana! miałam całe ramiona, ręce, włosy na głowie, kolano i policzek w białej pianie…ale zemściłam się i poke miał na szyi i na twarzy ;D hehehe. Pewnego dnia pływaliśmy na kajakach, codziennie jeździliśmy na rowerach 30 Km! Mieliśmy codziennie wieczór o 21. dyskotekę lub ognisko i śpiewanki. Na dyskotekach byliśmy siła napędową! Dosłownie! Jak nasz domek przychodził (6 polek tylko!) nagle wszyscy się zjawiali i było cudownie! Niemki tańczyć nie umiały ! I po nas kopiowały! ;p to dopiero…takie chude tyki jak one i w dodatku modnie ubrane a tańczyć nie umieją! hehehe ^^. A jak śmiesznie było jak puścili rokową piosnke! Jakoś dziwnie wszystkie dziewczyny wybyły…zostali sami chłopcy i jedna dziewczyna! No i oczywiście ja ;D Jak patrzyli na mnie z zaskoczeniem a ja tam wiruje jak w pogo! Aż pod sufit skakać! ;D A jak się bawiłam w potrząsanie grzywą! O byte! ;D;D;D;D. . Nie wiem czy pisałam o Paint ball’u…to też było świetne! _^_ Byliśmy poprzebierani i pistolet w dłoń i nawalasz ;D Dostałam jakieś 5 razy! To mało i dobrze bo o to w tym chodziło jedna dostajesz wychodzisz…ja dostałam 5 i nie zeszłam :3. 2 dostałam w głowę, jedną w kręgosłup, jeszcze jedna mnie lekko musła o jeszcze jedna w plecy ;D Nawalałam do Australijczyka ;D Gaspara starszego. Bo on do mnie też nawalał ;D A głupek wiedział, że jestem z nim! A Michael siedział w wodze…Baśka z młodszym Australijczykiem w jakiejś wykopanej dziurze ja w krzakach…i najważniejsze zdobyliśmy w flagę! Była z nami jeszcze Klaudia i Patrycja;* kochane kobitki;* Nie chce pisać mi się o pulpie, tyrolce, srace poke, jak byłam cały czas mokra…o zawodach i węzłach…i jeszcze dużo ale nie pamiętam ;D
Zauważyłam ostatnio, że ludzie giną jak wypalone zapałki…mój wujek, sąsiad, sąsiadka…tyle tych wszystkich ludzi…a przecież dopiero co widzłam mojego sąsiada podobnego do Kargula ;) przechadzającego się po ogródku…a to tylko w tym miesiącu…czasem się zastanawiam po co w ogóle ta stypa? Żeby się cieszyć, że ktoś poszedł do nieba? Ja to tak odbieram…albo lubie słuchać opowieści mojej mamy i babci a w zasadzie prababci ;p o tym, że osoba która umarła Idze na kolanach za całym tym marszem na cmentarz…że to jego ostatnia droga…albo opowieści o czyśćcu i duchach na cmentarzach…to najbardziej nie wiem czy zarzucić jakąś…a dam kilka ;D Zwykle to o mojej cioci…a więc…raz moja ciotka szła z koleżanką obok cmentarza w dzień zadusznych…nagle pojawiły się obok nich dwie panienki w falbaniastych sukienkach i parasolkach które śmiały się z czegoś przeszły obok mojej cioci i bach przed nimi zniknęły…albo raz moja ciocia była na grobie męża też w dzień zadusznych…i nagle zaczął ją gonić jakiś cień i słyszała tylko diabelski śmiech…wiało…zimno ciemno nagle…gnała na złamanie karku do krzyża… i to coś odeszło gdy była tak przy krzyżu…nie trzeba się domyślać co to było…Kiedy to pisze mam łzy w oczach…czemu? Nie znałam wujka…sąsiada z widoku i czasem rozmawiałam sąsiadkę prawie w ogóle nie znałam…zapytacie: Czemu? Może to ma związek z tym, że nawiedzał mnie duch dziadka…pisze to na serio…nie kłamie…dziadek z strony taty…nie wiem czemu mnie nawiedzał ale sadze z powodu tego, że byłam strasznie podobna do taty… krótkie jaśniutkie blond włoski nikt takich z mojego rodzeństwa nie ma, niebieskie oczka, ten sam nos (zawsze mi to powtarzają! A ja nie widzę różnicy między moim a Baśki…no dobra jest inny ;p)i to same zachowanie…wiem tylko o 2 byłam mała miałam 3 lata. Pierwsze było coś takiego, że zaczęłam wrzeszczeć i płakać nikt nie mógł mnie uspokoić…w końcu zasnęłam i było ciężko mnie dobudzić..5 minut później zadzwonił telefon, że dziadek umarł aktualnie w tym samym momencie kiedy zaczęłam wrzeszczeć…dziwne…drugi raz też zaczęłam wrzeszczeć „Dziadek! Dziadek!”. I pokazywać w kąt a potem za nic stamtąd nie chciałam pójść tylko wymachiwałam rączką i coś niewidzialnego chwytałam…dziwne…wiem o tych 2 ale pewnie było ich więcej…zatopiłam się w przeszłość…pozdrawiam ;* Nie zanudzałam?
Hehehe pisałam to przed przed wczoraj wieczorem w czasie burzy…zawsze sobie wyobrażam, że ta burza to Gon jakoś tak z Sapkowskiego ;p pozdrawiam ;*


„Piękne jest to co podoba się bezinteresownie…” Jmanuel Kant
„Szkoda, że do raju jedzie się karawanem…” S.J Lec.
„Kobieto, kobieto jesteś otchłanią, piekłem, tajemnicą, ten kto powiedział, że cię poznał, jest po trzykroć głupcem…” A. Dudevant.

komentarze [9]

Nudne wakacje? ;P >> środa, 1 sierpnia 2007 14:29:09

Siemka;* Wróciłam! Nie wiem czy ktoś się ucieszy ale cóż ;p Było cudownie ;D nie nudziłam się wcale! w ogóle z taką kadrą jak moja nie można było;p Z Tychów wyjechaliśmy o 4.10 rano, około 18 byliśmy na miejscu po drodze zatrzymała nas policja…bo niemieliśmy sprawnej gaśnicy…i tam jakichś nalepek. Było śmiesznie! Składaliśmy się na tą gaśnice ;p ale mimo to czekaliśmy 1 i pół godziny ;p ale miny czekających na nas niezapomniane ;p. Jadąc autobusem podróżnym na ostrym zakręcie wypadłam z fotela i dostałam ataku śmiechu! Nasz opiekun wystraszony przybiegł do mnie z pytaniem czy nim mi nic nie jest, nie mogłam mu nic powiedzieć! po prostu ryłam jak opętana…w końcu wybełkotałam mu, że nic mi nie jest i że to u mnie normalne. Polubił nas od razu ;p Kochany Poke! W ogóle kadra kazała mam się do siebie odzywać po imieniu…lub przezwisku ;p Poke (nasz opiekun) uznał mnie za pozytywnie zakręconą ;p. Pierwszego dnia po przyjeździe mieliśmy coś takiego, że na pomoście w kształcie dużej litery H mieliśmy zawieszoną linę nad wodą…spoko przypięli nas do niej i trzeba było przejść z jednej strony na drugą i z powrotem (lina była po przekątnej!). Masakra! Wtedy dowiedziałam się jaka jestem silna…z powrotem było ciężko bo pod górkę a w dodatku jak człowiek mokry…zapomniałam dodać, że jeśli lekko dotknąłeś lustra wody wskakiwało 2 ratowników i cię podtapiali…na mnie uwziął się jeden Mitch przypłynął do mnie na kajaku..:P To ja do niego Wrzeszcze : "wyłaź z tego kajaku! Chce cię utopić to wyłaź! chyba, że chcesz bym razem z kajakiem cię wywróciła!" I zasadziłam mu kopa w brzuch…^^. To wyskoczył ;D. Zaczął mnie podtapiać ale ja mu się nie dawałam pod wodę zanurkować to w wodzie dostał następną serie kopniaków…jeden chyba nawet trafił w krocze…;p. Ach…ten mój nieugięty charakterek.. ;D I sama go podtapiałam! Potem władował się na tą linę i zaczął mnie pchać pod górkę (cekawe dlaczego?) to ja krzyczę: „Ale fajnie! Pełen luksus on mnie pcha!”. I puściłam się liny (byłam dalej przypięta) ręce pod głowę i se odpoczywam a on mnie pcha pod górę! ;p Jak wyszłam w końcu z tej wody to Poke nazwał mnie niesforną…ciekawe dlaczego? ;P To był tylko jeden dzień a mam ich jeszcze do opowiedzenia ;D. Nie opowiedziałam najciekawszego !;p Tam w obozie okazało się że jest tam 20 Niemców, 2 Amerykanów i 2 Australijczyków mieszkających w Singapurze! Same gwiazdy! Było tam tylko 6 polek! Dziewczyn! I oko. 20 chłopaków polaków ale małych..;/. W Kadrze byli: Lidka, Agata, Cinek (Marcin), Poke (Marek), Pszczoła (Łukasz[ogromny facet!]), Bogdan, Gruby i Michael (Niemiec). Koleś młody i fajny…ale na bagnach…hym na bagnach było cudownie idziesz bagna po kostki i nagle dup i bagna po szyje…;D wyłazisz masz do pasa…do kostek wcale…dup i do pasa…;D Michael właśnie zaczął wojnę..;p ^^. Pacan wrzucił mi bagno za bluzkę…to dostał kulą w twarz! 5 minut ją ocierał! ;D Musiałam przed nim zwiewać…;p Tak potem wyszło, że nas dziewczyn 6 było pośrodku a z przodu i z tyłu byli chłopcy no i Michael obok nas…jak zaczął nas podtapiać to się wkurzyłam…Chyc go za włosy i pod wodę…^^! znowu musiałam zwiewać…;p Miałam wszystko brudne nawet oczy! dostałam od kogoś ale chyba od Michaela bo podstawiłam mu haka jak bagna było do połowy uda ;p :D:D (sie wywrocił!) Śmierdziałam strasznie ale cudownie było ;p To tylko 2 dni ale nie pisze więcej bo nikt nie przeczyta i zresztą mi się nie chce pisać;p.

PS; Jeśli ktoś z mojej Ekipki chce zdjęcia mojej kadry to do mnie na gg napisać ;P

pozdrawiam ;* CDN ;P

komentarze [11]

CHyba nie niejstem normalna!? ;D >> wtorek, 17 lipica 2007 12:05:04

Siemka! Dziś piszę bo jutro bym już nie mogła…;P ponieważ jadę na obóz! W miejscowości Zamrzenica koło borów tucholskich…;D najlepsze jest to, że nie wiem gdzie to jest ale nazwa mi się podoba;D Ale jestem głupia! :p Pochwale się moimi wczorajszymi dokonaniami…;) Otóż wczoraj znalazłam na wpół rozwalony globus w moim domu…mądra Agatka wpadła na genialny pomysł;D Skleiłam globus i zrobiłam sobie z niego piłkę do nogi…^^. Mój brat był zadowolony z mojego wynalazku, więc kopał ze mną globusem..;D (nazwaliśmy tą gre Globalem!). Potem globus się rozwalił…znaczy rozkleił się. Potem znów wpadłam na genialny pomysł…wzięłam połowę globusa i wsadziłam sobie na łeb…Krzysztof również. I zaczęliśmy bawić się w ragby…uderzając się tymi zmyślnymi kaskami..;D. Na koniec wsadziłam sobie piórko do dziurki po tym bolcu..;D i byłam Obeliskiem, bo bardziej go lubie a Krzysztof Asteliksem (choć on jest grubszy! ). To było świetne! Potem przyszedł Kuba kolega Krzysztofa…hm…ale się działo! Łohoho! Napisze tyle Kuba wziął te dwie połowki globusa i wsadził sobie pod koszulkę…i udawał Lare Croft! To jest pacan! Miał z sobą 2 pistolety..;D. I wyobraźcie sobie jak on wyglądał! Dodajmy, że bluzka była obcisła a on jest chudy jak szkielet…;D ;p i tak cudacznie do tyłu się odchylił A jak kwiczał gdy Krzysztof uderzał go po tych cyckach…! I jak w zemście Kuba latał za Krzysztofem po ogródku! Albo jak chciał wejść z tym biustem na drzewo…! Mówię wam szkoda, że tego nie widzieliście! Cały czas się śmiałam! Ja nie lepiej wyglądałam! Miałam na sobie czarna sukienkę w kwiatki i uwaga! skarpetki biało-czerwone z orłem! Do kolan czyli tzw. piłkarskie i moje adidasy-kotki oblepiona cała trawą…;D A i globus na łbie! Jestem nienormalna wiem to od urodzenia o mnie to nie zraża! Kocham swoje szaleństwa;D. Potem robiliśmy z mydła ludki…:D! Było mi cudownie! Tak śmiechowo ! Tylko ja z moich sióstr jestem tak nienormalna…cóż w końcu jestem najmłodsza. I zawsze byłam skazana na towarzystwo brata ale ja go kocham! I uwielbiam z nim szaleć ;D Ten kawałek z globusem to tak jakby z jakiejś książki! Teraz mogę stwierdzić z całą pewnością nie jestem normalna! ;D ;* pozdrawiam :* Wiem ze pewnie nikt tu nie zajrzy ! ale i tak mi miło było napisać ;D

ps; Jestem dyzortografikiem, więc nie wincie mnie za błedy! ;D
komentarze [9]

O mnie? >> wtorek, 5 czerwca 2007 21:44:09

Siemka
Hmm….Mój temat na tą dzisiejszą notkę brzmi…nie wiem;p, Co to za różnica czy się nazywa chyba liczy się raczej to, co napiszę niż jak to nazwę. A więc tak ostatnio zauważyłam, że wszyscy mnie się czepiają…to jest wredne. Przychodzę do domu i co słyszę? „Hej, satanie co tam u Cebie?” Albo „O znowu ten satan”…kurcze to moja wina jak się ubieram i jaki sobie wybrałam styl? (Co komu przeszkadza czaszka na szyi o czarny strój?)Wszyscy coś do tego mają…to pewnie, dlatego, że różnie się od normalniej dziewczyny…ale mi z tym dobrze…nie myślcie że jestem jakimś tam potworem z bagna;p! Ja po prostu zawsze byłam inna ;D tzn. zawsze mi to mówiono..;p a bo co? jak byłam małym dzieckiem to zawsze oglądałam Rambo kiedy w moim wieku dziewczynki oglądały kucyki Pony ;D Albo takie inne…wszyscy dziwnie się na mnie patrzą kiedy proponuje zagrać w piłkę nożną…no co może mam lubić denna siatkówkę? I podniecać się jak piłka przeleci ponad siatka? To nie dla mnie…;/ ja tam wole zagrać w nożną i pofałlować facetów, (bo nikt inny nie chce grać!). Ja zawsze lubiłam oglądać masakry..;D w TV. Zawsze zachowywałam się jak chłopak tzn. byłam rozbójnikiem …wyprażcie sobie ja jako mała dziewczynka w przedszkolu…ładniutka na zewnątrz a w środku…hm zamiast bawić się jaki inne dziewczynki lalkami ja robiłam z klocków granaty..;D. Ja zawsze taka byłam..;D kocham książki krwawe i fantastyki, (bo gdzie będzie się najwięcej krwi wylewało?^^). Nudzą mnie romansidła. Jestem całkiem inna ale to kawałek mnie…bo nie chce mi się pisać wiecej..;D pozdrawiam ;*

komentarze [6]





|Lay&html by szarlottkamadden dla agatt-to-ja|

Members
Było: people
Teraz jest: people


Book
*zobacz wpisy
*wpisz się


Ja



ulub mnie

O mnie

Ulubieni
paanipyka

Archiwum
2006
lipiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (7)
październik (4)
listopad (1)
grudzień (2)

2007
styczeń (2)
luty (7)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (5)
czerwiec (1)
lipiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (2)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (1)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (1)
sierpien (1)